Peter Frampton pod koniec lat 70. za sprawą albumu „Frampton Comes Live” stał się mega gwiazdą sceny rockowej. Wówczas doradzano mu, by szedł za ciosem i jak najszybciej wydał nową muzykę. Z perspektywy czasu żałuje, że dał się zmusić do nagrania na szybko krążka „I’m in You”, a także częściowo rozebranej okładki, za którą dziś jest mu wstyd.

 

​ 

Read More