Albumy producenckie rządzą się swoimi prawami – to wiadomo nie od dziś. Zazwyczaj na próżno szukać jakiejś spójności, a goście są wyjątkowo różnorodni. „DZIENNA” Pawbeatsa jako całość idealnie wpisuje się w tę definicję, ale jest na niej kilka perełek, obok których ciężko przejść obojętnie.

 

​ 

Read More