Jeszcze przed jednym z najgłośniejszych koncertów roku wokół Taco Hemingwaya narosła niespodziewana kontrowersja. W wielu miejscach związanych z wydarzeniem zaczęły pojawiać się tajemnicze plakaty z kodem QR i odliczaniem, którego finał zbiegał się z godziną rozpoczęcia koncertu rapera. Wielu fanów było przekonanych, że chodzi o akcję przygotowaną przez samego Taco. Prawda okazała się jednak zupełnie inna.
